niedziela, 17 czerwca 2012

Dla Ani


Chciałbym ci pokazać Aniu że trzeba patrzyć na świat, żebyś zdawała sobie sprawę że nie wszystko co ładne, pięknie oprawione, świeci się i pachnie jest także i dobre. Że nie wszystko to co mówi ogół jest dobre, jest prawdą. Chciałbym żebyś miała zakodowane w sercu że zawsze na pierwszym miejscu powinny być uniwersalne Boże przykazania, zasady które od początku Bóg wpoił człowiekowi i które tak naprawdę są tylko i wyłącznie dla dobra człowieka. Chciałbym cię nauczyć żebyś umiała dzielić się z innymi ludźmi tym co masz. Żebyś pomagała słabszym od siebie, mniej zdolnym, mniej zaradnym. Żebyś mając nawet na uwadze ojca i matkę rozumiała że w życiu znajdą się ludzie którzy mogą cię oszukać, i chcieć skrzywdzić. I że ci ludzie mogą być bliżej niż myślisz.


Ale chciałbym cię także nauczyć żebyś ufała ludziom, żebyś zawsze mówiła prawdę, żebyś dotrzymywała słowa, była szczerą i skromną dziewczyną, kobietą. Żebyś była ciepłym wrażliwym człowiekiem Aniu. Chciałbym ci pokazać że można czerpać radość ze wszystkiego co nas otacza, z każdego dnia, czy pada deszcz, czy jest zimno, czy świeci słońce, żebyś umiała uśmiechać się do szarej rzeczywistości także. Chciałbym cię nauczyć że trzeba pracować, że nie można być tylko piękną i pachnieć, ale żebyś ze spokojem własny chleb jadła. Chciałbym cię nauczyć że jeśli będziesz musiała wybierać to żebyś to robiła rozważnie, żebyś patrzyła głębiej, do źródła. Ale jeśli już wybierzesz to żebyś dała z siebie wszystko dla tego wyboru. Bo tylko wtedy ten wybór może Ci przynieść to czego po nim oczekiwałaś. Chciałbym żebyś wzrastała na dzielną i mądrą dziewczynę, kobietę Aniu. Żebyś była szczęśliwa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz